top of page

321 Transfer. Wywiad z Bartoszem Ślusarskim i Damianem Szurgotem.

Zaktualizowano: 14 wrz 2023

Roger Hampel



321 Transfer to platforma transferowa zaprojektowana specjalnie dla klubów piłkarskich. Platforma przeprowadza dokładny proces weryfikacji każdego rejestrującego się klubu, upewniając się, że tylko decydenci są dopuszczeni do udziału. Platforma umożliwia klubom piłkarskim kupowanie i sprzedawanie zawodników bez żadnych dodatkowych prowizji, zapewniając pełną przejrzystość dostępnych zawodników i ich cen. Platforma została założona przez Bartosza Ślusarskiego, byłego zawodowego piłkarza i reprezentanta Polski, który na własnej skórze doświadczył problemów klubów piłkarskich na rynku transferowym, oraz Damiana Szurgota, przedsiębiorcę i pasjonata piłki nożnej. Zespół 321 Transfer gwarantuje pełną przejrzystość komunikacji i stanowi praktyczne narzędzie dla klubów piłkarskich do prowadzenia biznesu na uczciwych zasadach.


Roger Hampel: To na sam początek, czym jest dla Was projekt 321transfer?


Damian Szurgot: 321 jest Naszym marzeniem o sprawiedliwym i nieograniczonym rynku transferowym, gdzie kluby mają pełną władzę nad informacją poprzez wzajemny bezpośredni kontakt. Marzenie to zmaterializowało się w formie platformy, z której dziś mogą korzystać i korzystają kluby.


Roger Hampel: Jak dokładnie wygląda proces kupna zawodnika przez klub na Waszej platformie?

Bartosz Ślusarski: Baza jest kluczem. Naszym zadaniem jest ciągła praca nad jej powiększaniem i rozmowy z klubami, aby do Nas dołączyły. Klub będący już na platformie tworzy swoją onlinową listę transferową. Prezes, Dyrektor Sportowy, czy Szef skautów loguje się i widzi listę wszystkich swoich zawodników i jedyne co musi zrobić to zmienić status tych, których chciałby sprzedać lub wypożyczyć, co zaraz staje się widoczne dla innych klubów na platformie. Te jednym kliknięciem mogą okazać swoje zainteresowanie i przejść do rozmowy z klubem na temat ewentualnego transferu.






Roger Hampel: Jak wygląda gromadzenie danych do Waszej bazy piłkarzy? Współpracujecie pod tym względem np. z transfermarktem, czy są to piłkarze, którzy sami się do Was zgłosili lub zostali zgłoszeni przez klub?

Damian Szurgot: Nie współpracujemy ściśle z jedną firmą dostarczająca dane. Działamy tak, aby cała czarna “robota” dla klubów została wykonana, aby ich zarządcy nie musieli tracić czasu na dodawanie piłkarzy i tworzenie ich profili. Klub wchodząc na platformę widzi już swój skład, więc zaraz po rejestracji może cieszyć się pełnym zakresem funkcji i przeprowadzać transfery. Krok po kroku wprowadzamy kolejne funkcje i pełna automatyzacja bazy danych jest właśnie jednym z nich.



Roger Hampel: Co zainspirowało Was do stworzenia platformy transferowej 321? Czy był jakiś problem, który zauważyliście na rynku transferowym, który chcieliście rozwiązać?

Bartosz Ślusarski: Za moich czasów nie było takich narzędzi i możliwości. Do tej pory zawodnik musiał opierać się na 2 rzeczach: dobra gra i dobry reprezentant. Kluby miały problemy już na etapie szukania i skautingu - zmagały sie z brakiem informacji. Dziś tych informacji jest dużo i zarządcy zmagają się z problemem ich weryfikacji, w czym chcemy pomóc. Miałem to szczęście grać w “starych” czasach, a kończyłem swoją przygodę stosunkowo niedawno. Wiem, że dzięki takim narzędziom kluby będą miały więcej możliwości transferowych co przełoży się na sukces ekonomiczny klubów i sportowy samych zawodników.



Bartosz Ślusarski w barwach Reprezentacji Polski. Mecz Polska - Meksyk, 2005.

Źródło zdjęcia: https://www.skysports.com/football/player/8423/bartosz-slusarski


Roger Hampel: Bartosz, z tego co zauważyłem najczęstsza droga piłkarza po karierze to trener, agent, komentator lub ekspert telewizyjny. Co Ciebie skłoniło do tej innej, biznesowej drogi po karierze?

Bartosz Ślusarski: Nie do końca tak jest. Zwróc uwagę, że każdy z tych “rynków pracy” jest dość ograniczony. O wielu zawodnikach się nie mówi, a wybrali zupełnie inna drogę. Ja chciałem połączyć obecność w środowisku piłkarskim z moją nową pasją, czyli technologią. To co robimy jest przełomowe nie w samej technologii, ale w branży, w której działamy. Branży, która nie lubi zmian i potrzebuje wiele czasu, aby jakąś wprowadzić. Ale sport nauczył mnie cierpliwości i wiem, że z odpowiednią jej ilością możemy namieszać na tym rynku.


Roger Hampel: Czy są jakieś konkretne wskaźniki sukcesu lub cele, które wyznaczyliście dla 321transfer? Jeśli tak, czy możecie się nimi z nami podzielić?

Damian Szurgot: Jak sam zapewne wiesz apetyt rośnie w miarę jedzenia i wyznaczanie sobie kamieni milowych w oparciu o liczbę klubów nie ma sensu. Mając 50 klubów chcesz mieć ich 100 i tak dalej… Dla Nas ważna jest istotna zmiana działań klubów na rynku transferowym i oddanie im „władzy” w tym zakresie. Jest to pojęcie dość foremne, a zarazem górnolotne, ale wierzymy, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Chcemy, aby kluby wróciły na szczyt piramidy potrzeb, żeby nie żywiły całego systemu będąc deprecjonowane i stawiane za piłkarzami, czy agentami.

Roger Hampel: Jak zarabiacie, bądź planujecie zarabiać na tym projekcie? Model subskrypcji, czy prowizja za transfer?

Bartosz Ślusarski: Model subskrypcyjny stanowi lwią część Naszej struktury przychodu. Nie chcemy żyć z prowizji, ponieważ wtedy jako dostawca usługi skupiasz się na ruchu zawodnika, a na dalszy plan schodzi dobro zawodnika, czy samego klubu. Nie chcemy ingerować też w korespondencję między klubami na platformie, a to byłoby nieuniknione, gdybyśmy mieli żyć z prowizji. Opłata subskrypcyjna pozwala Nam tworzyć jak najlepsze środowisko dla klubów w postaci samej platformy i odpowiednio zabezpieczać kluby, dając im wymierne korzyści. Oczywiście wraz z rozwojem poszczególnych funkcjonalności będziemy różnicować pakiety i opcje subskrypcji.



Roger Hampel: Na jakich rynkach aktualnie się skupiacie - czy planujecie rozszerzyć się poza Europę?

Damian Szurgot: Od początku działalności zakładaliśmy, że tworzymy produkt o zasięgu globalnym i tak prowadzone są wszelkie działania. Oczywiście z racji Naszego położenia i kontaktów „najłatwiej” było Nam pozyskać kluby z Europy Srodkowo-Wschodniej, ale nie poprzestajemy na tym… W Naszej bazie są już kluby z 17 krajów i poprzez budowanie lokalnych rynków możemy stworzyć jeden globalny o wielkich możliwościach transferowych. Chodzi o dostępność i łatwość użycia na wielu poziomach rozgrywkowych. Dany Klub ma sieć kontaktów w swoim kraju, czy nawet na swoim kontynencie, ale nie ma poza Oceanem i tam pojawiamy się My - 321 Transfer. Wspomniałeś o ekspansji poza Europę i to właśnie się dzieje. Nasz zespół sukcesywnie rośnie a w ostatnim czasie dołączyła do Nas osoba odpowiedzialna wyłącznie za rynek amerykański. Osoba rozpoznawalna w środowisku i mogąca pomóc Nam w połączeniu rynków, o których rozmawiamy.


Roger Hampel: Zgaduje, że Waszą główną konkurencją jest np. TransferRoom.

Co odróżnia was od innych, podobnych platform?

Bartosz Ślusarski: I tak i nie… Sami czesto wspominamy o Transferoom w Naszych wywiadach i stawiamy ich raczej w roli inspiracji niż konkurenta. My w odróżnieniu od reszty stawki skupiamy się na pomocy klubom i wyłącznie je znajdziecie na Naszej platformie. Co więcej są to kluby w pełni zweryfikowane, więc nie ma tam miejsca na przypadek, niechciane wiadmości, czy szumy komunikacyjne. Dziś rynek funkcjonuje w oparciu o agentów i ich również znajdziecie na podobnych platformach, My chcemy dać klubom alternatywę, dlatego 321 Transfer opiera się na relacji klub/klub. Stąd wzięło się Nasze hasło "KLUBY DLA KLUBÓW". Mamy z tyłu głowy kolejne funkcje, a co za tym idzie kolejne podmioty ale wszystko z myślą o klubie jako najwyższej wartości.


Roger Hampel: Jakie są najbardziej znane kluby, które póki co korzystają z Waszej platformy?

Damian Szurgot: Jak wspomnieliśmy każdy klub jest dla Nas równie ważny. Nie patrzymy na markę, ligę, czy zamożność danego podmiotu. Kluczem jest dla Nas realna zmiana rynku transferowego. a do tego potrzeba Nam klubów z wielu poziomów rozgrywkowych. Oczywiście jest może kilka klubów, które cieszą Nas bardziej, ale wyłącznie ze względów sentymentalnych. Mogę wspomnieć tylko, że znajdziesz u Nas kluby grające m.in. w Champions League, Lidze Europy, czy Lidze Konferencji.


Roger Hampel: Jaki jest najbardziej znany transfer, który odbył się za pośrednictwem Waszej platformy?

Bartosz Ślusarski: Chcemy wierzyć, że ten dopiero przed Nami! A tak na poważnie… Mamy informacje, że do tych transferów dochodzi i jest to wielka radość sama w sobie. Cieszy Nas sukces klubów na Naszej platformie, ale nie sprowadzamy go do jednego transferu, czy udanego okienka transferowego. Znamy ludzi, którzy tam pracują i im kibicujemy, niezależnie od poziomu na jakim dany klub gra. Każdy klub to dla Nas inna historia, inne wspomnienie ze spotkania z dyrektorem, czy szefem skautów. To jest Nasz cel, budować bazę w oparciu o relację, wsparcie i zaufanie.




Roger Hampel: Jak zarządzacie relacjami z agentami piłkarskimi? Część środowiska może na pierwszy rzut oka może postrzegać Was jako konkurencję dla agentów, lecz koniec końców macie ten sam cel i gracie do jednej bramki - znaleźć odpowiedni klub dla zawodnika i odpowiedniego zawodnika dla klubu.

Damian Szurgot: Cieszę się, że tak to postrzegasz, ponieważ od początku budujemy taką narrację! Co więcej, My naprawdę w to wierzymy. Agent jest potrzebny i nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Są lepsi i gorsi, jak w każdym zawodzie. Z perspektywy Klubu głupotą jest jednak opieranie się cyfryzacji i globalizacji, które dosięgają coraz więcej aspektów Naszego życia, w tym tego piłkarskiego.


Roger Hampel: Czy współpracujecie z inwestorami lub partnerami, aby pomóc w finansowaniu i rozwoju platformy? Jeśli tak, czy możesz podzielić się jakimiś szczegółami na temat tych partnerstw?

Bartosz Ślusarski: Tak jesteśmy otwarci na rozmowy i współpracę, chociaż dla Nas największą wartość jest praca, dlatego dotychczas finansowaliśmy się sami, jak to się ładnie mówi BOOTSTRAPOWALIŚMY się. Jesli chodzi o partnerów to współpracujemy z ekspertami z dziedziny prawa sportowego, aby jeszcze lepiej pomagać klubom przy transferach oraz ze znaną w europie firma consultingową, dzięki której dostrzegamy realne potrzeby organizacji sportoeych.

Damian Szurgot : Dodam tylko, że chociaż jest o Nas głośno i baza stale rośnie to patrząc na potencjał i Nasze założenie jest to dopiero początek drogi, więc spokojnie pracujemy i wiemy, że na wszystko przyjdzie odpowiedni czas.



Commentaires


bottom of page